Dawniej krwioobiegiem dla gospodarki była sieć drogowa. I nic w tym temacie się nie zmieniło, jednak z biegiem czasu na podium jeżeli chodzi o sprawne funkcjonowanie państwa z jego systemem nerwowym weszły sieci elektroenergetyczne wraz z infrastrukturą wytwórczą. W marcu br. został upubliczniony raport z kontroli sieci elektroenergetycznych kraju. I nie napawa on optymizmem.
Przestarzałe i niemodernizowane systemy przesyłowe ciągną ostatkiem sił. Jak wskazuje raport już na samym początku części opisowej, ponad połowa linii ma ponad 30 lat, a dalej brak jest spójnej i długofalowej polityki mającej na celu poprawę tej sytuacji. Stan ten wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na współpracę z OZE budzi najwyższy niepokój o ciągłość dostaw energii.
A co to może oznaczać dla nas?
Każdy nie utrzymywany w należytym stanie technicznym system wraz z nieadekwatnymi do potrzeb rezerwami jest szczególnie podatny na awarie, a to oznacza problemy w jego działaniu. Szczególnie systemu tak skomplikowanego i podlegającego tylu zmiennym, jak sieci elektroenergetyczne. Szczególnie w sytuacji, gdy nasz wschodni sąsiad jest szczególnie zainteresowany destabilizacją naszego życia. Z tego też powodu rośnie prawdopodobieństwo przerw w dostawie energii elektrycznej o różnym zakresie.
Link do opisu raportu NIK- https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/niedoinwestowana-siec-energetyczna.html
