Obowiązkowa służba wojskowa była dawniej traktowana jako zło konieczne i powszechnie wykorzystywani wszelkie możliwości, by jej uniknąć. Niestety słusznie zapracowała na swoje negatywne postrzeganie w społeczeństwie. Sposób w jaki Wojsko Polskie zajmowało się młodym człowiekiem był pełen patologii i paradoksów. Bardzo często nawet wyidealizowany obraz armii, który został wyniesiony z rodziny lub swoich wyobrażeń padał w starciu z prawdziwym życiem. Z tego też powodu całe społeczeństwo z ulgą przyjęło zawieszenie poboru do obowiązkowej służby wojskowej.
Jednak opinia społeczna w związku z obecną sytuacją geopolityczną ulega coraz bardziej poważnej zmianie.
Zgodnie z sondażem przeprowadzonym przez SW Research dla „Wprost”, nawet 44,7 proc. pytanych pozytywnie zapatruje się za przywróceniem tego rodzaju służby. Przeciw takiej zmianie opowiada się 35,3 proc. Badanych, a co piąty ankietowany nie ma w tej sprawie sprecyzowanej opinii.
A co to może oznaczać dla nas?
Niestety należy uznać, że czasy spokoju i powszechnego dobrobytu się kończą i przychodzi nam żyć w sytuacji, która jeszcze trzy lata temu była by nie do pomyślenia i powoli świadomość ta przebija się do zdecydowanej większości. Opinia społeczna ma bardzo duży wpływ na poczynania polityków, a pozytywny odzew na konieczność obowiązkowej służby wojskowej daje im nowe możliwości w tym temacie. W związku z bezprecedensowym rozwojem naszej armii, wojsko wymagać będzie także nowych kadr i to w znacznej ilości. Z tego też powodu należy się przygotować na to, że na jakiś czas mundur będą zmuszenia założyć nasi synowie, bracia i koledzy.
